PODZIEL SIĘ

Ostatnie 3 lata rządów Andrzeja Szymborskiego to absolutny zastój w inwestycjach miejskich i gminnych. Ten widoczny przez większość mieszkańców Pisza fakt stoi w jawnej sprzeczności z deklaracjami Burmistrza, który przypisuje sobie wiele zasług, a jeszcze więcej obiecuje. Warto jednak prześledzić historię inwestycji, na które Andrzej Janusz Szymborski miał wpływ. Jest to historia ciągu klęsk i porażek. Historia ta tłumaczy zdroworozsądkową niechęć pana Szymborskiego do jakichkolwiek inwestycji. Niechęć, która wynika z rozpoznania własnych braków, a także znajomość słabości własnego  otoczenia i zaplecza politycznego. Dlatego też w kolejnych artykułach prześledzimy kilka kluczowych inwestycji którymi pan Andrzej się chwali, a które są podręcznikowym przykładem jak nie prowadzi się inwestycji.

Dzisiaj pora przyjrzeć się najdroższej i najbardziej brzemiennej w skutkach inwestycji, na jaką burmistrz Andrzej Janusz Szymborski miał wpływ.

Obwodnica miejska wraz z mostem

Idea obwodnicy miasta jest w Piszu dość stara. Plany obwodnicy widzimy już na mapach sprzed 1945 roku.

W Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego, który powstał jeszcze w latach 80-tych XX wieku i obowiązywał do 2004 roku była oczywiście przewidziana obwodnica. Biegła ona od ulicy Orzyskiej przy stacji transformatorowej przez łąki tzw. Podzameckie Błota wzdłuż mostu żelaznego w kierunku wschodnim, żeby dużym łukiem kierować się na południe i w okolicy oczyszczalni ścieków łączyć się z drogą na Kolno. Projekt ten oczywiście powstał w innych realiach, na pewno wymagał jakichś korekt, jednak inwestycja była przygotowywana przez wiele lat. 90 % terenów wzdłuż tej trasy należało do Gminy. Wzdłuż tej trasy istniały i były planowane różne tereny, dla których obwodnica nie byłaby uciążliwa, takie jak usługi i przemysł. Ludzie, którzy kupowali działki wzdłuż tej trasy mogli i powinni brać pod uwagę te plany.

Wiedza o tym, co się będzie działo w otoczeniu naszych działek, jest niezwykle ważna! Planowanie przestrzenne jest właśnie po to, żeby zabezpieczyć interesy obywateli. Właściciel powinien mieć pewność co do tego, co powstanie w jego najbliższym otoczeniu, w przeciwnym razie może stracić dorobek całego życia, jaki zainwestował we własny dom lub przedsiębiorstwo. Dlatego tak ważne jest, żeby nie zmieniać planów bez bardzo ważnego powodu! Pan Andrzej Szymborski ma w tej dziedzinie jednak zupełnie inny własny dorobek naukowy….

Właśnie za jego rządów rozpoczęła się inwestycja zwana szumnie Obwodnicą Pisza wraz z nową przeprawą mostową. Andrzej Szymborski od razu przypisał sobie wszelkie zasługi związane z tą inwestycją. Nawet wśród środków pozyskanych przez Gminę Pisz za jego rządów wymieniał wielokrotnie wartość tej inwestycji. Jest to oczywista nieprawdą! W rzeczywistości była to inwestycja centralna, pieniędzmi dysponowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a Gmina Pisz w bardzo niewielkim stopniu w tym partycypowała. Jedyną rzeczą, na którą burmistrz mógł mieć wpływ, była  trasa tej obwodnicy. I niestety z tej możliwości skorzystał.

fot. piszanin.pl

Andrzej Szymborski zaczął przekonywać, jak trudne warunki gruntowe są w miejscu projektowanej przeprawy. Wielokrotnie podkreślał, że trzeba będzie bić pale na 40 metrów w głąb, a budżet państwa nie może sobie na taki wydatek pozwolić. Dlatego też wyznaczono nowe miejsce przeprawy, w którym trzeba było wykonywać… pale na 40 metrów w głąb. Argument ze złymi warunkami gruntowymi był bzdurny, gdyż warunki gruntowe w dolinie górnej Pisy wszędzie są tak samo  niekorzystne.

Zatrzymajmy się chwilkę nad tym aspektem. Umowa między Gminą a GDDKiA dzieliła koszty inwestycji następująco: Gmina opłacała wykup gruntów oraz projekt, natomiast GDDKiA resztę, czyli organizację przetargu i samą budowę. Biorąc to pod uwagę trudno zrozumieć dlaczego burmistrz w imię troski o rzekome wydatki GDDKiA postanowił zrezygnować z trasy wiodącej przez grunty należące do Gminy, gdzie nie trzeba było płacić za wywłaszczenia, na rzecz trasy, w przebiegu której prawie wszystko trzeba było odkupić od osób prywatnych?! Dlaczego pan Andrzej Szymborski postanowił zdewastować przygotowywane przez kilkadziesiąt lat plany, podnosząc w ten sposób radykalnie koszty inwestycji dla Gminy? Może ktoś kiedyś znajdzie na to odpowiedź…

Nowa trasa „obwodnicy” przebiega przy dwóch szkołach podstawowych, szpitalu i przez środek osiedli mieszkaniowych, czyli najgorszą możliwą trasą! Miasto zyskało wprawdzie nowy most, jednak problem korków nie tylko się nie zmniejszył, ale jeszcze urósł.

Pan Szymborski jednak nie zrażał się niepowodzeniem. Opowiadał bajki, że inwestycja nie spełniła pokładanych w niej nadziei, bo jest niedokończona, ale gdy tylko on odzyska władzę, to ją natychmiast dokończy i wtedy dopiero będzie pięknie!

Andrzej Szymborski znowu został burmistrzem i cóż się okazało? Obwodnica nie będzie w ogóle kończona. Burmistrz ogłosił to oficjalnie! Dlaczego ta sztandarowa inwestycja p. Szymborskiego, jego oczko w głowie, nie może być skończona? Dokończenie tej inwestycji  oznaczałoby:

  • zburzenie dwóch bloków zamieszkałych przez kilkadziesiąt osób;
  • zburzenie lub  znaczne pogorszenie warunków życia w kolejnych kilkudziesięciu domach jednorodzinnych przy ul Sienkiewicza;
  • bardzo kosztowną przeprawę przez ogródki działkowe, które są umiejscowione na bagnach;
  • bardzo kosztowne przejście nad torowiskiem w jego najszerszym miejscu, ewentualnie  przejście nad głębokim wyrobiskiem obok Cegielni;
  • kosztowne przejście przez torfowiska w lesie obok Snopek;
  • przejście nad lustrem wody Jeziora Maldanin lub zburzenie kilkunastu domów na osiedlu „Nowy Świat”
  • wywłaszczenie kilkuset osób z ich własności.

Jak widać koszty budowy obwodnicy wg pomysłu p. Szymborskiego są tak wysokie, że nawet on sam nie wierzy w jej realizację. Burmistrz zgodził się niedawno nawet na sprzedaż działek, które należały do gminy, a które leżą na projektowanych trasach drugiego etapu obwodnicy.

Co więc poszło nie tak? Otóż, za projektowanie miasta wziął się kompletny dyletant, zupełnie nie zainteresowany pracą swoich poprzedników i doświadczeniem urbanistów. Efekty każdy widzi: ułomna obwodnica, która nie zmniejsza korków, zatruwa za to życie wielu mieszkańcom. Obwodnica, która  zdecydowanie zwiększa ruch w centrum miasta, a tym samym zagrożenie dla życia dzieci przy szkołach; osób starszych i chorych przy szpitalu. Inwestycja, która niczego nie rozwiązuje, a oznacza utratę szansy na budowę prawdziwej obwodnicy  Pisza…

Dlatego lepiej jest dla nas wszystkich, że w obecnej kadencji Andrzej Szymborski tak mało zajmuje się inwestycjami. Dzięki temu miasto unika bezsensownych wydatków na rzeczy, które zamiast pomagać, szkodzą. I za to właśnie pragnę wyrazić burmistrzowi moją ogromną wdzięczność!

Piotr Olszak

 

 

 

 

3 KOMENTARZE

  1. A co do obwodnicy… co Pan w tej sytuacji teraz proponuje ? jak dokończyć tą obwodnicę skoro te aktualne plany nie wypalą ? Jakby Pan, został teraz burmistrzem to co by Pan zmienił ? Wyburzał domy stojące aktualnie na przeszkodzie wg. starych planów ? Jest nowy most.. Może trzeba zbudować trzeci i gdzieś tam….. rzucić ten ruch… ? o to chodzi ? o zbudowanie nowej teorii z której można trzepać kasę ? Jestem apolityczny co chodzi o ten syf piski ale jestem zarówno ciekawy Pana toku myślenia na chwilę obecną. Jak rozwiązać te problemy ? Tu niech Pan się wykaże.

  2. widać, że zbliżają się wybory 😀 częstotliwość ukazywania się artykułów rośnie 😀 przedstawcie też innych kandydatów na burmistrza, a nie obrzucacie łajnem tylko jednego 🙂 Pozdrawiam!…

  3. widać, że zbliżają się wybory 😀 częstotliwość ukazywania się artykułów rośnie 😀 przedstawcie też innych kandydatów na burmistrza, a nie obrzucacie łajnem tylko jednego 🙂 Pozdrawiam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ