W sobotę 3 stycznia 2026 roku miało miejsce tragiczne zdarzenie, które wstrząsnęło lokalną społecznością. Sierżant Klaudia Nasiadko, policjantka z Mikołajek, zginęła w wypadku drogowym, udając się na służbę. Pomimo wysiłków ratowników, jej obrażenia okazały się zbyt poważne. Na miejscu tragedii zginęła, a jej kolega z służby został hospitalizowany.
Do wypadku doszło na trasie Nawiady – Piecki, około godziny 19:00, kiedy policjanci podróżowali prywatnym autem. Kierowca, 29-letni policjant, stracił kontrolę nad pojazdem, który zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Obaj funkcjonariusze zostali uwięzieni w pojeździe, a informację o wypadku przekazał inny kierowca, który znajdował się w pobliżu. Ratownicy natychmiast przystąpili do akcji, jednak niestety, pomocy dla sierżant Nasiadko już nie było.
W wyniku tego tragicznego wypadku, garnizon warmińsko-mazurskiej Policji poniósł niewyobrażalną stratę. Klaudia Nasiadko, mająca 35 lat, pełniła służbę od ponad trzech lat i była cenioną funkcjonariuszką. Poza pracą, była oddaną matką 8-letniej córki. W pamięci jej kolegów i koleżanek z Policji pozostanie jako osoba niezwykle życzliwa i uśmiechnięta. W obliczu tej tragedii, kierownictwo Policji oraz społeczność lokalna zjednoczyły się w żalu i solidarności z rodziną oraz bliskimi policjantki.
Źródło: Policja Pisz
Oceń: Tragiczny wypadek policjantki z Mikołajek
Zobacz Także

